PoliTycoon

Poza polityczną ortodoksją

Mini link do artykułu

10 cech rozpoznawczych współczesnego ataku fałszywej flagi

Autor: 
PoliTycoon
Publikacja: 
2016/12/22
atak fałszywej flagi

Atak fałszywej flagi to wydarzenie, w którym jego domniemani sprawcy, ich motywy, oraz rezultat ich działań są sfabrykowane. Na ogół są prawdziwe ofiary, często są prawdziwi terroryści, którzy wykorzystują prawdziwe bomby i amunicję, ale cały scenariusz, organizacja logistyki i przygotowana narracja, która szybko następuje po wydarzeniu, są zaplanowane tak aby zaspokoić potrzeby głębokiego państwa i jego finansowych włodarzy - międzynarodowych w swojej naturze, bez żadnych narodowych lojalności. 

Powyższy fragment to definicja ataku fałszywej flagi, którą proponuje na swoim blogu Robert David Steele, były oficer CIA  - firmy, z której nie odchodzi się nigdy - promujący ideę białego wywiadu (open source intelligence - OSINT). 

W tym tygodniu miał miejsce zamach na ambasadora Rosji w Turcji oraz atak w Berlinie. Portal polskieradio.pl donosi, że

Turecka policja zastrzeliła napastnika, który według burmistrza Ankary Meliha Gokceka był policjantem, pracującym w stolicy Turcji. Informacja znalazła też potwierdzenie w prorządowym dzienniku "Yeni Safak", który zidentyfikował domniemanego zabójcę jako członka sił prewencji. Przy zastrzelonym zamachowcu znaleziono legitymację policyjną.
Tureckie MSW, na które powołuje się Reuters, potwierdziło, że 22-letni zabójca pracował w ankarskich siłach prewencyjnych.

Portal Haberturk, na który powołuje się TASS, pisze, że zabójcą ambasadora Rosji był były funkcjonariusz policji zwolniony z organów ścigania w trakcie dochodzenia ws. próby zamachu stanu w Turcji z 15 lipca. Wg tego źródła napastnik należał do organizacji terrorystycznej.

Rzeczniczka rosyjskieg MSZ żąda skrupulatnego śledztwa w sprawie zabójstwa ambasadora.

Problem w tym, że główny sprawca, jak zwykle - ostatnimi czasy - został zastrzelony, co niewątpliwie odrobinę utrudnia przeprowadzenie śledztwa. Wydawałoby się, że w tak delikatnej sprawie dotyczącej relacji Turecko - Rosyjskich, władzom tureckim będzie zależało na schwytaniu sprawcy żywego raczej, niż martwego. Niestety służbom ta sztuka się nie udała, podobnie jak wczesniej w tym roku w atakach w Nicei (ciężarówka na promenadzie), w Monachium (CH Olimpia), w Normandii (kościół). Jak już jednego schwytali to  - w swojej szlachetności - popełnił samobójstwo w zaciszu celi, nie czyniąc nikomu krzywdy.

Z ostatnich ataków jedynym wyjątkiem, w którym udało się schwytać sprawcę i doprowadzić przed sąd, był atak w pociągu we Francji, gdzie obezwładnili go przypadkowi pasażerowie, którzy szczęśliwie okazali się być amerykańskimi żołnierzami. Wszystko zostało oczywiście przedstawione jako udaremniony atak terrorystyczny. Niedoszły sprawca, jak czytamy w Polska Times:

...może być powiązany z Państwem Islamskim. Mężczyzna podróżował bowiem do Syrii, gdzie islamiści utworzyli kalifat.

Wot i śledztwo zakończone. Tymczasem Reuters donosi, że domniemany sprawca został wprawiony w osłupienie dowiedziawszy się, że przypisuje mu się motywy terrorystyczne. Według relacji obrony, napad był na tle rabunkowym a sprawca twierdzi, że nie udało mu się wystrzelić zanim broń się zacięła, wbrew temu co twierdzi szef francuskiego MSW. Okazuje się, że jak to zwykle bywa, wersja drugiej strony rożni się znacząco od wersji oficjalnej.

Co do sytuacji w Berlinie, pierwsze doniesienia wskazywały na to, że udao się schwytać sprawcę żywego. Niestety okazało się, że to nie sprawca. Wracamy więc do poszukiwań i oto - jak często już się zdarzało - opatrzność czuwa, udaje się odnaleźć pewien ślad, który niewątpliwie ułatwi identyfikację podejrzanego. Jak donosi, za tygodnikiem "Der Spiegel" portal polskieradio.pl

... pod fotelem kierowcy ciężarówki użytej do zamachu znaleziono dokument tożsamości tego obywatela tunezyjskiego, "najprawdopodobniej zaświadczenie o tym, że ma pobyt tolerowany (w Niemczech)". Z dokumentu wynika, że Anis A. urodził się w 1992 roku w mieście Tatawin.

Sprawcy zamachów terrorystycznych są znani z tego, że zostawiają/pozostają po nich dokumenty tożsamości na miejscu zbrodni. Było tak w przypadku: ataków na WTC, kiedy to rzekomo odnaleziono paszport jednego z porywaczy; w Paryżu w pobliżu ciał zamachowców, którzy wysadzili się w powietrze, również znaleziono paszporty; zamachowcy odpowiedzialni za ataki na Charlie Hebdo zadali sobie trud założenia kominiarek a następnie zostawili dokumenty tożsamości w samochodzie przeznaczonym do ucieczki.  

W artykule dotyczącym zamachów w Nicei oraz w Monachium pisałem, że

Ilość koincydencji w tym wszystkim jest tak duża, że mam trudność żeby jakoś to wszystko ogarnąć i sobie wytłumaczyć.

Dlatego wydaj mi się zasadne przytoczyć Roberta Steele'a, który podaje 10 cech rozpoznawczych współczesnego ataku fałszywej flagi. Zasady te mogą stanowić alternatywne wyjaśnienie dla wielu wydarzeń, znanych nam z relacji mediów głównego nurtu, które - mimo, że na co dzień często się nawzajem zwalczają - w tych relacjach są niezwykle zgodne. Artykuł został opublikowany 26 listopada 2015 poniżej obszerne tłumaczenie (kursywą), które uzupełniam kilkoma przykładami.    

1. Wczesne ostrzeżenie oraz zastraszenie społeczeństwa. 

Najpierw daj im powód do strachu, następnie pokaż im czego się bać, i utrzymaj ich w strachu. Częścią tego jest ciągła produkcja domniemanych lokalnych terrorystów tak jak produkowało ich FBI według "The Terror Factory".  

2. Zaplanowane oficjalne ćwiczenia koincydujące z atakiem.

Od 11 wrzesnia 2001, kiedy to Dick Cheney zaplanował narodowe ćwiczenia antyterrorystyczne aby mógł kontrolować rząd, siły zbrojne oraz cały dzień w szczegółach, aż do ostatnich ataków w Paryżu, zaplanowane oficjalne ćwiczenia są największym pojedyńczym znakiem, że planowane i aranżowane jest wydarzenie katastroficzne.

3. Przygotowana narracja medialna.

Od najwcześniejszego rozumienia dostarczonego przez "producentów zgody" poprzez bardziej współczesą "broń masowego zwodzenia", którym w przypadku Paryża towarzyszy "broń masowej migracji", stale natykamy sie na media, które są podstawione - w niektórych przypadkach reporter "przypadkowo" znajduje się na miejscu - z gotową narracją i historią do opowiedzenia.

Tak było w przypadku ataku w Nicei - głównym źródłem był niemiecki dziennikarz Richard Gutjahr. Ten sam dziennikarz okazał sie być jednym z pierwszych na miejscu wydarzeń w Monachium. W przypadku wydarzeń w Turcji (morderstwo ambasadora) godna podziwu jest odwaga fotoreportera agencji Associated Press Burhana Ozbilici, który twierdzi, że przypadkowo znalazł się w miejscu wydarzeń. Według jego relacji opublikowanej na portalu apnews.com był on przestraszony i zmieszany, jednak zdoławszy się częściowo schronić za ścianą wykonywał swoją pracę: robił zdjęcia. Robienie zdjęć wychylając się z zza ściany nie wyjaśnia jednak w jaki sposób Burhan Ozbilici był w stanie wykonać zdjęcia z tak różnych ujęć (ujęcia na lewo od ambasadora, ujęcia na prawo od ambasadora) co oznaczałoby, że sie swobodnie przemieszczał.    

4. Zablokowany dostęp publiczności, mediów oraz służb pierwszego kontaktu.

Sponsorzy bardzo publicznych ataków fałszywej flagi zaczynają rozumieć potrzebę zablokowania dostępu duchownych do domniemanych rannych, muszą zablokować dostęp, zarówno mediów jak i służb pierwszego kontaktu, do miejsc w których miały wybuchać bomby i świstać kule, muszą również wyłączyć lub zablokować nagrywanie i publikację filmów, wykonanych telefonami komórkowymi, mogących ujawnić działania demaskujące atak fałszywej flagi.

Powyżej analiza filmu, który przedstawia jedną ze scen prezentowanych przez media dla zilustrowania wydarzeń z ataków na Charlie Hebdo. Film zawiera klatki usunięte w przekazie medialnym. Transkrypcja oraz źródła na stronie autora filmu.

5. "Napastnicy" giną, aktorzy uchodzą z życiem.

Piętrzą się dowody, że wielu napastników w różnych wydarzeniach zostało przeszkolonych prze wojsko amerykańskie, lub też są aktywnymi informatorami FBI lub lokalnego wywiadu czy też policji, lub też uważają, że biorą udział w ćwiczeniach gdzie są "Drużyną Czerwoną" i wszyscy mają strzelać ślepakami. Napastnicy, którzy przeżyli - oraz aktorzy wynajęci do grania ocalonych ofiar lub krewnych - mają na celu wspieranie narracji. 

Powyżej relacja matki jednej z ofiar po strzelaninie w klubie nocnym w Orlando, wiele osób odnosi wrażenie, że jest to pokaz marnego aktorstwa oraz zwraca uwagę na wyjątkowo częste zerkanie w dół, sugerując odczytywanie treści z telepromptera. Pozostawiam każdemu do własnej oceny. 

6. Szpitalna selekcja rannych, nieruchomości, statystyki.

Brak prawdziwych ofiar pojawiających się w szpitalach (lub znacznie mniejsza ich liczba niż ta wynikająca z informacji o rannych i zabitych), dziwna sprzedaż nieruchomości tuż przed i po wydarzeniach, znikanie osób, które rzekomo straciły krewnych, oraz niespójne statystyki, wszystko to może oznaczać atak fałszywej flagi należy jednak podchodzić do tego z dużą ostrożnością.

7. Natychmiastowe oficjalne zaprzeczenie lub odrzucenie głosów ekspertów.

Wraz z rozwojem współczesnych operacji fałszywej flagi, sprawcom coraz trudniej jest przeciwdziałać formalnym wysoko wykfalifikowanym krytykom oficjalnej narracji. Kontrola mediów jest w tym pomocna, jednak kiedy rodziny, strażacy, architekci, inżynierowie oraz wojskowi wraz ze specjalistami z wywiadu wszyscy zaczynają się skupiać na faktach, które są bezdyskusyjne, stanowi to wyzwanie dla władz. Jak do tej pory są w stanie wyciszyć ekspertów, jednak okres czasu który upływa do upublicznienia sie skraca.

8. Tłumienie alternatywnych głosów.

Internet sprawia, że inteligentni i uczciwi ludzie mają możliwość kwestionować oficjalną narrację, widzimy coraz więcej karzących działań, od wygrażania śledztwem poprzez uwięzienie aż do morderstwa przedstawianego jako samobójstwo. Ci którzy kwestionują autorytety zasilają szeregi bezrobotnych, są pomawiani i zniesławiani, umieszczani na czarnych listach bez ich wiedzy, dodawani do list spamerów i "głoszących mowę nienawiści", przypadkowo umieszczani na listach zakazujących lotów lub zakazuje im się wjazdu do pewnych państw, a kiedy wszystko inne zawiedzie - dla tych bardzo nielicznych osób, których głos się przebije - pojawia się seryjny samobójca.  

9. Szybka ścieżka legislacyjna dla gotowych projektów oraz fałszywe inwestycje.

Ustawa Patriot Act jest klasycznym przykładem legislacji przygotowanej przed wydarzeniem i przegłosowanej zaraz po wydarzeniu wez należytej debaty. Głębokie państwo i jego finansowi włodarze mają agendę, której częścią jest nienasycona potrzeba inwestycji budżetowych (przeważnie finansowanych przez zwiększanie długu publicznego). Wiadomo, że interwencja w Iraku była oparta na kłamstwach i kosztowała podatnika ponad 4 tryliony dolarów, a pojawienie się ISIS jest jej konsekwencją. W sytuacji braku danych wywiadowczych i spójności - opartej na dowodach strategii i polityki - w stosunku do legislacji i inicjatyw budżetowych będących reakcją na wydarzenia wskazana jest duża nieufności.

10. Kto na tym skorzysta?

Podążanie śladem pieniędzy jest jednym z elementów, lecz korzyści mogą być również wyrażone w walucie politycznej, inwestycjach wojskowo-policyjno-przemysłowych, "przypadkowych" towarzyszących decyzjach faworyzujących pewne układy finansowe, itp.

Czy w tych punktach jest więcej sensu niż w oficjalnej narracji pozostawiam ocenie czytelników.

Licencja Creative Commons

Tan artykuł (10 cech rozpoznawczych współczesnego ataku fałszywej flagi) autorstwa PoliTycoon jest darmowy w sensie Open Source. Kopiowanie, rozpowszechnianie, przedruk i publikacja w jakiejkolwiek formie (również elektronicznej) do celów komercyjnych i prywatnych, bez zgody autora serwisu, dozwolone a nawet wskazane na licencji Creative Commons za wskazaniem autora: PoliTycoon i źródła: www.politycoon.pl.