PoliTycoon

Poza polityczną ortodoksją

Mini link do artykułu

Esej

Prawda, informacje, fakty i opinie. Mętne zapisy Karty Etycznej Mediów, cz.3 – obiektywność

Autor: 
PoliTycoon
Publikacja: 
2017/11/12
Obiektywnosc

Według Słownika Języka Polskiego PWN (SJP) obiektywny to:

  1. odznaczający się obiektywizmem, wolny od uprzedzeń,
  2. istniejący niezależnie od poznającego podmiotu.

Drugi element tej definicji dotyczy przedmiotu poznania i uzupełnia wymogi formalne dotyczące rzeczywistości będącej przedmiotem poznania dla dziennikarza, który jest w tej sytuacji podmiotem poznającym. W części pierwszej - dotyczącej podmiotu poznającego - kluczowe są pojęcia obiektywizmu i uprzedzeń.

Obiektywizm encyklopedia PWN definiuje na 3 sposoby, z których w kontekście podmiotu poznającego ważny jest pierwszy:

  1. cecha postawy badawczej wolnej od osobistych uprzedzeń (bezstronność), niezależnej i krytycznej w stosunku do wszelkich poglądów na daną kwestię, liczącej się jedynie z faktami (rzeczowość, respektowanie istniejącego stanu rzeczy);

Poruszone w definicji przywiązanie do faktów, niezależność i krytyczne podejście do wszelkich poglądów wydają się jasne. Pozostaje więc kwestia uprzedzeń. Encyklopedia PWN definiuje uprzedzenia jako

negatywny stosunek do kogoś lub czegoś, powstały w wyniku powziętych z góry, nie sprawdzonych przekonań, wyznawania przesądów itp.

obiektywizm

1) cecha postawy badawczej wolnej od osobistych uprzedzeń (bezstronność), niezależnej i krytycznej w stosunku do wszelkich poglądów na daną kwestię, liczącej się jedynie z faktami (rzeczowość, respektowanie istniejącego stanu rzeczy);

Od uprzedzeń do wiedzy

Aby uwolnić się od uprzedzeń należy dysponować powszechnie akceptowalną (obiektywną) metodą sprawdzania przekonań. W przytoczonej definicji SJP brakuje jednak elementu poznawczego (epistemologicznego), który określałby obiektywność źródła wiedzy podmiotu poznającego o przedmiocie poznania. Bez uznanego powszechnie kryterium dotyczącego obiektywnych źródeł wiedzy nie może być mowy o uwolnieniu się od powziętych z góry nie sprawdzonych przekonań oraz wyznawanych przesądów, czyli od uprzedzeń właśnie. W konsekwencji nie ma możliwości odróżnienia wiedzy od uprzedzeń a co za tym idzie nie wiadomo kiedy ktoś jest od tych uprzedzeń wolny, czyli obiektywny.

Można podejść do tematu od strony wiedzy, uprzedzenia definiując jako wszystko co nie jest wiedzą. Encyklopedia PWN służy definicją wiedzy,

wiedza w najogólniejszym sensie rezultat wszelkich możliwych aktów poznania; w węższym znaczeniu — ogół wiarygodnych informacji o rzeczywistości wraz z umiejętnością ich wykorzystywania;

Z tej definicji, w omawianym kontekście, odpowiednie wydaje się węższe znaczenie, które należy doprecyzować definiując - oczywiście za encyklopedią PWN - wiarygodność jako hipotetyczne prawdopodobieństwo obserwowanego zdarzenia; gdzie prawdopodobieństwo jest to liczbowe wyrażenie oceny możliwości zajścia zdarzenia losowego w określonych warunkach.

Bazując na powyższych definicjach można spróbować ulepić następującą definicję wiedzy:

Wiedza jest to ogół informacji o rzeczywistości, które charakteryzują się tym, że są lub mogą być prawdziwe we właściwym kontekście. Gdzie prawdziwość jest pewną relacją, która zachodzi między zdaniem oznajmującym zawierającym informację a rzeczywistością, która istnieje niezależnie od poznającego podmiotu.

Posiadając definicję wiedzy można zadać pytanie o jej źródła.

Źródła wiedzy

Większość wiedzy, którą posiadamy jest oparta na autorytecie. W związku z tym, że autor autorytetem nie jest, powyższe zdanie ma charakter spekulacji/przypuszczenia/przesądu. Jeżeli jednak powyższa teza zostanie sformułowana przez profesora, pracownika Zakładu Ontologii i Teorii Poznania Instytutu Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego, wtedy nabierze mocy autorytetu i stanie się łatwiejsza do zaakceptowania, mimo że jej treść nie uległa przecież zmianie. Wspomniany profesor pisze:

Większość tego, co wiemy – zwłaszcza o naturze nieożywionej i ożywionej, o geografii, historii, ale też aktualnych wydarzeniach politycznych – ma charakter wiedzy opartej na autorytecie i zaufaniu do książek, nauczycieli oraz licznych źródeł informacji, z których na co dzień korzystamy.

Tego rodzaju wiedza nie jest powiązana z żadnymi naszymi bezpośrednimi doświadczeniami jej przedmiotów – po prostu zakładamy, że ci, od których ją czerpiemy, nie oszukują nas i sami nie są oszukiwani przez swoich informatorów.

Jak widać, w tym wypadku nasza wiedza ma bardzo wątłe podstawy i istnieje możliwość, że mylimy się, uznając ją za pewną czy nawet prawdopodobną. Nie tylko dlatego, że możemy być celowo wprowadzani w błąd, np. przez podręczniki – najnowsza historia zna przecież takie przypadki – bądź manipulowani przez media, co wydaje się oczywiste z uwagi na ich rolę we współczesnych systemach politycznych.

Nawet wiedza, którą uważamy za „naukową”, a przez to bardziej solidną, okazuje się pozbawiona potocznie wiązanej z nią absolutnej pewności.

Historia nauki pokazuje nam, że w zasadzie wszystkie teorie naukowe prędzej czy później były odrzucane bądź istotnie modyfikowane i nie ma nic szybciej dezaktualizującego się niż tzw. naukowy obraz świata. W takiej sytuacji rozsądek podpowiada, aby nie traktować wiedzy czerpanej z nauk w sposób absolutny, lecz jako zestaw hipotez, których możliwość odrzucenia zawsze istnieje. Z tej perspektywy dużo pewniejsza niż aktualna wiedza naukowa wydaje się wiedza o niepewności nauki1.

Podobnie wypowiada się uznawany za jednego z największych filozofów nauki 20 wieku (ponownie argument z autorytetu) Karl Raimund Popper, który pisze:

Obiektywna pewność poza poprawnymi prostymi dowodami - po prostu nie istnieje.

...

Nie istnieją żadne autorytatywne źródła wiedzy, żadne "źródło" bowiem nie jest niezawodne. Wszystko jest mile widziane jako źródło inspiracji, także "intuicja", zwłaszcza gdy nasuwa nam nowe problemy. Ale nic nie jest niezawodnym czy bezpiecznym źródłem, wszyscy jesteśmy omylni2.

Czy to oznacza, że nie należy ufać podręcznikom, mediom, nauce? Takie postawienie sprawy byłoby nieuzasadnionym uogólnieniem i przejściem w skrajność, z pewnością jednak postawa sceptyczna jest uzasadniona. Uzasadniona jest również ostrożność w stosunku do wszystkich, którzy twierdzą, że mają monopol na prawdę i/lub unikają merytorycznej dyskusji swoich teorii tłumacząc się tym, że źródła ich wiedzy są niezawodne czy też bezpieczne.

Ideologia totalna

Refleksja nad naturą wiedzy oraz jej źródłami zaowocowała pojawieniem się pewnych intuicji, które,

wskazywały na szczególne oko­liczności, w jakich dochodzi do powstawania ludzkiej wiedzy, na to mianowicie, że człowiek nie poznaje jako izolowana jednostka. Wprost przeciwnie: jest on przedstawicielem szczególnego gatunku oraz produktem działań społecznych, które przesądzają to, co i jak poznaje. Innymi słowy to, co wiemy, czyli nasza wiedza, zależy od złożonych okoliczności społecznych. Z drugiej strony, tak szeroko rozumiana wiedza oddziałuje też na ludzki świat3

Te wzajemne związki między warunkami powstawania wiedzy a jej treścią bada socjologia wiedzy. Idea, że nasze przekonania są uwarunkowane społecznie nie wydaje się zbyt kontrowersyjna. Jeżeli się z tym zgodzimy to konsekwentnie w kategoriach uprzedzeń należy również rozpatrywać ideologie totalną, którą

socjologowie wiedzy nazywają każdy z odrębnych, społecznie zdeterminowanych systemów przekonań, między którymi nie ma możliwości intelektualnych porozumień czy kompromisów. ... Każda totalna ideologia święcie wierzy, iż właśnie ona jest wolna od przesądów,że tylko ona, wybrana, jest zdolna do obiektywizmu4.

W poszukiwaniu kryterium obiektywności naturalnym wydaje się zwrot w stronę nauki. Według Poppera obiektywność nauki

  • 3. Józef Niżnik, Socjologia wiedzy, str.10
  • 4. Cytat za Stanisław Hanuszewicz, Popper a Socjologia Wiedzy, dostęp 2017-11-10

to sprawa metody naukowej. Paradoksalnie, obiektywność wiąże się ściśle ze społecznym aspektem metody naukowej, z faktem, że nauka i obiektywność naukowa nie są (i nie mogą być) wynikiem starań poszczególnych badaczy o własną „obiektywność”, lecz są rezultatem życzliwie – wrogiej współpracy wielu uczonych. Obiektywność nauki można określić jako intersubiektywność metody naukowej(...)

Na społeczny charakter metody nauki składają się, zdaniem Poppera, dwa główne aspekty: (1) niemal idealna swoboda krytyki oraz (2) unikanie nieporozumień (precyzja wypowiedzi, posługiwanie się tym samym językiem naukowym – mimo różnych języków etnicznych, traktowanie doświadczenia jako bezstronnego arbitra – obserwacje i eksperymenty mają charakter „publiczny”, w przeciwieństwie do doświadczenia bardziej „prywatnego”, np. estetycznego lub religijnego; zob. s. 230). Obiektywność nauki nie jest więc rezultatem bezstronności poszczególnych uczonych, lecz:

społecznego, czy publicznego charakteru metody naukowej; a bezstronność poszczególnych uczonych, o ile istnieje, jest nie źródłem, ale raczej wynikiem owej obiektywności nauki społecznie i instytucjonalnie zorganizowanej5

  • 5. Akapit w całości jest fagmentem artykułu Stanisław Hanuszewicz, Popper a Socjologia Wiedzy, dostęp 2017-11-10, cytaty z Poppera za artykułem

Ponownie mając powyższe na uwadze przechodzę do zasady obiektywizmu w KEM

Ideologia totalna

[socjologia wiedzy] każdy z odrębnych, społecznie zdeterminowanych systemów przekonań, między którymi nie ma możliwości intelektualnych porozumień czy kompromisów. Każda totalna ideologia święcie wierzy, iż właśnie ona jest wolna od przesądów,że tylko ona, wybrana, jest zdolna do obiektywizmu.

Zasada obiektywizmu

Zasada obiektywizmu wg KEM

znaczy, że autor (1) przedstawia rzeczywistość niezależnie od swoich poglądów, (2) rzetelnie relacjonuje różne punkty widzenia.

W pierwszej części zasada wzywa dziennikarza do przedstawiania rzeczywistości niezależnie od swoich poglądów.

Po pierwsze. Jeżeli rzeczywistość jest obiektywna i prawdziwa to albo ktoś przedstawia rzeczywistość albo nie przedstawia rzeczywistości (fantazjuje), poglądy przedstawiającego ją autora nie mają żadnego znaczenia. Jeżeli przyjmiemy, że poglądy autora mają wpływ na rzeczywistość, którą przedstawia to musielibyśmy się zgodzić z tym, że taka rzeczywistość nie jest obiektywna a co więcej jest zależna od podmiotu poznającego, który ją w pewnym sensie tworzy/współtworzy. Intuicja tu jednak będzie w opozycji, upierając się, że rzeczywistość jest jedna i ta sama dla wszystkich, jest obiektywna i prawdziwa. Jeżeli jednak rzeczywistość jest taka sama dla wszystkich a jej przedstawienia w mediach się różnią to znaczy, że media nie przedstawiają rzeczywistości.

Z tego po drugie. To co przedstawiają dziennikarze to nie rzeczywistość tylko obraz rzeczywistości, czyli rzeczywistość widziana z pewnego punktu widzenia. Rzeczywistość w przekazie dziennikarza nie jest dana bezpośrednio, jest przekazana za pośrednictwem jakiegoś medium. Medium tym może być np: obraz, dźwięk czy też tekst. Żaden z tych środków komunikacji nie jest neutralny z punktu widzenia opisywanej rzeczywistości. Dobór słów, dźwięku i obrazu jest subiektywnym wyborem dziennikarza i w tym sensie obraz rzeczywistości zawsze będzie subiektywny. Chomsky twierdzi, że język jest instrumentem myśli, a to jak jest ona artykułowana – czy przez mowę, tekst czy znak – ma wtórne znaczenie6. Jeżeli się z tym zgodzić to nie sposób przedstawić rzeczywistości niezależnie od swoich poglądów, a jeżeli tak to nie może to być wyznacznikiem obiektywności dziennikarza.

W drugiej części zasada mówi, że obiektywny dziennikarz ma rzetelnie zrelacjonować różne punkty widzenia.

Takie podejście ogranicza dziennikarza do relacji typu „on powiedział, ona powiedziała” czyli do stenografii. Jeżeli w dyskusji jedna ze stron twierdzi, że trawa jest niebieska, a druga, że trawa jest żółta, to obiektywny dziennikarz tak właśnie to przedstawi, rzetelnie relacjonując różne punkty widzenia niezależnie od swoich poglądów. Nie jest rzeczywistością, że trawa jest niebieska, nie jest rzeczywistością, że trawa jest żółta. Jest jednak prawdą, że w dyskusji padły takie stwierdzenia. Jeżeli dziennikarz przekonany o tym, że trawa jest zielona będzie dążył, do wykazania błędności stanowisk, które relacjonuje to czy w myśl zasady obiektywizmu będzie obiektywny?

  • 6. Language,' he says, 'is primarily an instrument of thought.' How that thought is conveyed through articulators—be that speech, text or sign—is mostly a secondary question. Audio
rzetelny

1. wypełniający należycie swe obowiązki
2. taki, jaki powinien być, odpowiadający wymaganiom
3. zgodny z prawdą, wiarygodny

Weryfikacja

Wydaje się, jedynym sposobem żeby choć trochę z zasady obiektywności uratować jest wmontowanie w znaczenie słowa „rzetelny” elementu weryfikacji, który pozwala dziennikarzowi na krytykę relacjonowanego stanowiska, zgodnie z zasadą, że istotą dziennikarstwa jest weryfikacja7.

Jak podaje encyklopedia PWN weryfikacja jest pojęciem metodologicznym oznaczającym

procedurę zmierzającą do rozstrzygnięcia czy dane zdanie jest prawdziwe, czy też fałszywe.

w wąskim znaczeniu — konfirmacja, czyli procedura zmierzająca do potwierdzenia prawdziwości danego zdania (w odróżnieniu od falsyfikacji, zmierzającej do obalenia go); W sensie logicznym weryfikacja danego zdania (twierdzenia, hipotezy) polega na wyprowadzeniu zeń jego logicznych następstw i badaniu ich prawdziwości; w naukach empirycznych mówi się zwykle o stopniu weryfikacji (potwierdzenia) hipotezy ze względu na przyjęte zdania podstawowe, czyli o jej weryfikacji częściowej, względnej (w odróżnieniu od weryfikacji absolutnej, tj. zupełnej); pewniejsze wyniki poznawcze daje metoda falsyfikacji;

Wkomponowanie elementu weryfikacji w treść zasady obiektywizmu otwiera możliwość skorzystania z przytoczonej powyżej obserwacji Poppera dotyczącej obiektywności nauki. Skoro obiektywność nauki jest sprawą metody naukowej to obiektywność dziennikarza musi być sprawą jego warsztatu: precyzji wypowiedzi, transparentności źródeł, intersubiektywności jego metod, która ma umożliwić krytykę i dyskusję publikowanych treści w atmosferze “życzliwie, wrogiej współpracy” dziennikarzy i odbiorców.

O treściach zweryfikowanych lub sfalsyfikowanych w tym procesie ciężko będzie powiedzieć że są “powzięte z góry” czy też “nie sprawdzone”. Z pewnością bliżej im będzie do wiedzy, zdefiniowanej wcześniej jako “ogół informacji o rzeczywistości, które charakteryzują się tym, że są lub mogą być prawdziwe we właściwym kontekście”.

Konkluzja

Przyjmując powyższy proces za kryterium umożliwiające oddzielenie wiedzy od przesądów można uwolnić się od uprzedzeń, spełniając tym samym wymagania stawiane przez definicje obiektywności SJP. Konsekwencją przyjęcia takiego kryterium jest pozostawienie każdej treści otwartej na krytykę i dyskusję. Nie może być mowy o przydzielaniu immunitetów chroniących treści przed możliwością pojawienia się nowych argumentów. Treść, która jest zamknięta dla dyskusji i krytyki nie może się obronić przed nowymi argumentami i z czasem przesunie się z obszaru wiedzy w obszar uprzedzeń, przesądów, zabobonów, mitów itp.

Wyposażony w kryterium obiektywności, pozwalające oddzielić uprzedzenia od wiedzy; posiadając definicję wiedzy, jako ogółu informacji o rzeczywistości, które są lub mogą być prawdziwe; pamiętając o tym, że prawda jest relacją między zdaniem a rzeczywistością, mogę przejść do kolejnej zasady KEM, oddzielenia faktów od opinii.

Licencja Creative Commons

Tan artykuł (Prawda, informacje, fakty i opinie. Mętne zapisy Karty Etycznej Mediów, cz.3 – obiektywność) autorstwa PoliTycoon jest darmowy w sensie Open Source. Kopiowanie, rozpowszechnianie, przedruk i publikacja w jakiejkolwiek formie (również elektronicznej) do celów komercyjnych i prywatnych, bez zgody autora serwisu, dozwolone a nawet wskazane na licencji Creative Commons za wskazaniem autora: PoliTycoon i źródła: www.politycoon.pl.