PoliTycoon

Poza polityczną ortodoksją

Mini link do artykułu

Esej

Prawda, informacje, fakty i opinie. Mętne zapisy Karty Etycznej Mediów, cz.4 – informacje, fakty i opinie

Autor: 
PoliTycoon
Publikacja: 
2017/11/14
Informacje fakty iopinie

Zanim o faktach i opiniach, jeszcze kilka zdań o obiektywności. Według Charlotte Wien z Uniwersytetu Południowej Danii, koncepcja obiektywności w dziennikarstwie ma swoje początki w pozytywistycznej tradycji, oraz jest powiązana z jednym z tradycyjnych prądów teoretycznych w historiografii1. W skrócie jej argument można przedstawić w kilku punktach:

  1. Uprzywilejowana pozycja dziennikarstwa opiera się na postulacie, że dziennikarze przedstawiają prawdziwy obraz rzeczywistości.
  2. Prawda i rzeczywistość nie mogą być oddzielone od obiektywności.
  3. Konsekwencją 1 i 2 jest przyjęcie wymogu obiektywności w rozpowszechnianiu wiadomości jako paradygmatu w dziennikarstwie.

Pozytywistyczna koncepcja obiektywności jest zerojedynkowa. Subiektywny jest ten kto przyznaje, że jego własna ocena (postawy i wartości) mają wpływ na wiedzę. Obiektywny jest ten kto jest w stanie przedstawić to co nie jest obarczone jego własną oceną, czyli fakty. Fakty są tym co jest dane bezpośrednio, co inni są w stanie poznać w taki sam sposób. Fakty są z definicji prawdziwe, jeżeli więc ktoś przedstawia fakty to również na mocy definicji jest obiektywny.

Stąd

  1. Konieczność odróżnienia opinii od faktów.

Fakty są więc w koncepcji pozytywistycznej źródłem obiektywności stąd potrzeba wyraźnego oddzielenia opinii od faktów. Wien zwraca jednak uwagę na problem polegający na tym, że

Dziennikarz musi dokonać wyboru faktów i kontekstu w jakim te fakty przedstawi.

Obiektywność, którą fakty miały zapewnić, dziennikarz traci w chwili wyboru, które fakty raportować i w jakim kontekście. W konsekwencji pojawia się pytanie czy takie odróżnienie na fakty i opinie ma w ogóle znaczenie. Wien przytacza 3 powody (za Thurenem), uzasadniając dlaczego jest to zasadne:

  1. ma to duże znaczenie w debacie politycznej;
  2. aby uniknąć przekonania, że opinie mogą podlegać ocenie ich prawdziwości;
  3. w celu podkreślenia, że posiadane opinie mają wpływ na obraz rzeczywistości ich właściciela.

Powyższe powody traktuje jako niekontrowersyjne i wystarczające uzasadnienie dla potrzeby odróżnienia faktów od opinii.

Zasada oddzielenia informacji od komentarza

Zasada oddzielenia informacji od komentarza, zgodnie z KEM, znaczy, że

wypowiedź ma umożliwiać odbiorcy odróżnienie faktów od opinii i poglądów.

Pierwsza intuicja, że to na odbiorcy spoczywa ciężar odróżnienia faktów od opinii i poglądów a wypowiedź ma to jedynie umożliwiać, wydaje się błędna. Zasada dotyczy dziennikarzy, czyli to dziennikarz musi w taki sposób zredagować wypowiedź aby to odróżnienie było możliwe. Wniosek z tego płynie taki, że musi dziennikarz posiadać jasność co do tego co jest opinią a co faktem, co jest informacją a co komentarzem.

Linia podziału powinna być wyraźna i niekontrowersyjna, tak aby nie było sporów co do tego co jest faktem, a co opinią. Jasność i precyzja w tym punkcie są niezbędne, aby możliwa była merytoryczna dyskusja i krytyka, z której mogą się wyłonić treści, które wzbogacą nasz zasób wiedzy. Niestety w praktyce okazuje się, że tej zgodności brak, opinie są przedstawiane jako fakty, fakty jako opinie. Co wskazuje na brak powszechnie akceptowanego klucza podziału.

Fakt

1. fakt - to, co zaszło lub zachodzi w rzeczywistości
2. fakt naukowy - stwierdzenie konkretnego stanu rzeczy lub zdarzenia w określonym czasie i przestrzeni
3. fakt prasowy, medialny - informacja rozpowszechniana w prasie lub mediach elektronicznych, niezgodna z prawdą, ale mająca wpływ na opinię publiczną

Fakty autentyczne oraz konstatacje

Słownik Języka Polskiego PWN zapytany o fakt, zwraca następujący wpis

  1. fakt - to, co zaszło lub zachodzi w rzeczywistości;
  2. fakt naukowy - stwierdzenie konkretnego stanu rzeczy lub zdarzenia w określonym czasie i przestrzeni;
  3. fakt prasowy, medialny - informacja rozpowszechniana w prasie lub mediach elektronicznych, niezgodna z prawdą, ale mająca wpływ na opinię publiczną.

SJP wyróżnia trzy rodzaje faktów. Oprócz zwykłego, prostego faktu istnieje również fakt naukowy. Oba reprezentują pewną rzeczywistość, pewien stan rzeczy. Natomiast trzeci, fakt prasowy/medialny, nie reprezentuje żadnej rzeczywistości, jest w zasadzie definicją “fake news“. Porównując definicję faktu (1) z definicją prawdy (2) ‘to, co rzeczywiście jest, istnieje lub było’ widzimy, że są niemal identyczne.

W tym, potocznym, sensie fakt i prawda są więc synonimami, a wyrażenie ‘fakt autentyczny’ jest pleonazmem.

Jak się ma definicja prawdy do faktu naukowego? Definicja faktu naukowego wymaga w mojej opinii pewnego doprecyzowania, ponieważ jest w niej mowa o “stwierdzeniu” co przenosi nas na płaszczyznę językową, a jeżeli język jest obrazem myśli, to pojawia się problem obiektywności takiego stwierdzenia. Z pomocą przychodzi encyklopedia PWN,

fakt naukowy, konkretny stan rzeczy lub zdarzenie zinterpretowane teoretycznie, w odróżnieniu od „faktu surowego”; najprostszy, podstawowy element każdej nauki empirycznej.

Fakt naukowy jest to fakt (w sensie 1 - to co zaszło lub zachodzi w rzeczywistości), który został opracowany teoretycznie. To opracowanie teoretyczne również wprowadza element językowy jednak jeżeli jest wynikiem życzliwie – wrogiej współpracy wielu uczonych, to obiektywność powinna zostać uratowana. Już jednak samo pojawienie się płaszczyzny językowej sprawia, że pojawia się relacja między językiem a rzeczywistością (faktem).

Wracamy więc do klasycznej definicji prawdy jako relacji między zdaniem a rzeczywistością. Fakt naukowy w tym sensie jest więc pewnym obrazem rzeczywistości, przez pryzmat pewnej teorii naukowej. Fakt naukowy nie jest więc synonimem prawdy w takim sensie w jakim jest nim fakt suchy.

Żeby to wszystko uporządkować warto wprowadzić rozróżnienie na fakty i konstatacje. Faktem jest to co zaszło lub zachodzi w rzeczywistości, konstatacja to stwierdzenie faktu. Konstatacje mogą być - parafrazując Bareję - w jakimś charakterze (np. prasowe, naukowe) lub w ogóle. Fakty są zawsze prawdziwe, konstatacje naukowe powinny być prawdziwe, konstatacje prasowe, wg SJP są fałszywe.

Informacja

Definicja faktu prasowego wprowadza pojęcie nadrzędne w stosunku do pojęcia faktu, czyli pojęcie informacji. Już tylko z analizy tej definicji widzimy, że dopuszcza ona aby informacja, podobnie jak konstatacja, była niezgodna z prawdą. Każdy fakt jest informacją ale nie każda informacja jest faktem. SJP definiuje informację jako “wiadomość o czymś lub zakomunikowanie czegoś”, encyklopedia PWN z kolei pisze, że jest to:

  1. pojęcie, w zasadzie niedefiniowalne ze względu na jego pierwotny, elementarny charakter;
  2. w języku potocznym konstatacja stanu rzeczy, wiadomość.

Mimo, że w zasadzie niedefiniowalne, pojęcie doczekało się wielu definicji. Joanna Taczkowska-Olszewska omawia je krótko w swojej monografii, której pierwszy rozdział jest dostępny tutaj. Warto przeczytać go w całości, poniżej fragment dotyczący dwóch odmiennych ujęć informacji.

W ujęciu tradycyjnym, charakterystycznym dla nauk społecznych i prawnych, przyjmuje się, że w terminie „informacja” jest zawarta „redukcja niepewności”. Informacją jest zatem tylko taki przekaz, który może zostać wykorzystany przez jego adresata przy jednoczesnym założeniu, że adresatem jest człowiek.

W naukach technicznych natomiast informacją są także sygnały i dane nawet wówczas, gdy ich wartość jest jedynie potencjalna, bowiem wykorzystanie tych sygnałów zależy od innych, niezwiązanych z nimi czynników. Nie jest zatem konieczne, by były one zrozumiałe, autentyczne ani pożyteczne dla ludzi.

W obu ujęciach są elementy niekontrowersyjne. Zarówno postulat “redukcji niepewności” jak i potencjalna wartość przekazu wydają mi się istotnymi cechami informacji. Ciężko jednak pogodzić redukcję niepewności z wyraźnym dopuszczeniem możliwości, że informacja jest niezgodna z prawdą. W jaki sposób informacja niezgodna z prawdą, ma redukować niepewność? Czy informacja może być niezgodna z prawdą? Jak wtedy zdefiniować dezinformacje?

T. Goban-Klas zauważa, że jakkolwiek od najdawniejszych czasów informacja jako fundament więzi społecznych odgrywała zasadniczą rolę w życiu wszystkich społeczeństw, to jej tworzenie, przetwarzanie i kontrolowanie było domeną elity społecznej.

Obecnie nowe technologie informacyjne stały się powodem końca monopolu państwowego w dziedzinie przepływu informacji, a stan techniki stworzył nieograniczone możliwości gromadzenia i wymiany danych, informacji i wiedzy2.

Warto odnotować definicję informacji przyjętą przez Komitet Ministrów Rady Europy, który definiuje informację jako

każde oświadczenie o stanie faktycznym, każdą opinię w formie tekstu, dźwięku lub obrazu3.

Jeżeli przyjąć powyższą definicję to informacja nie musi być prawdą w tym sensie, że może być opinią i jako opinia nie podlega ocenie prawdziwości. Jednak w tym zakresie, w którym definicja mówi o oświadczeniu o stanie faktycznym, można przyjąć na zasadzie negacji, że jeżeli oświadczenie jest o stanie nie faktycznym, to nie spełnia definicji informacji.

Interesującą definicję podaje Wikipedia. Definicja ta zasługuje według mnie na wzmiankę ze względu na swoją prostotę i ogólność. Informacją jest tam zdefiniowana jako

każda propagacja ciągu przyczynowo-skutkowego w systemie4

W podobnym duchu jest jedna z definicji informacji we wspomnianej pracy Taczkowskiej-Olszewskiej, która pisze o informacji jako o

immanentnym kodzie tkwiącym w każdej rzeczy5

Skoro informacja i fakt są w pewnym stopniu przedyskutowane zostało przejść do opinii.

Opinia

SJP definiuję opinię na 3 sposoby:

  1. przekonanie o czymś, pogląd na jakąś sprawę;
  2. sposób, w jaki oceniają kogoś inni;
  3. orzeczenie specjalisty na jakiś temat

Podobnie encyklopedia PWN, która również proponuje 3 znaczenia:

  1. sąd, mniemanie, przekonanie, pogląd;
  2. zła albo dobra sława u ludzi, złe albo dobre imię; reputacja;
  3. ocena, zaopiniowanie.

Jeżeli przyjrzeć się bliżej pojęciom wykorzystanym w powyższych definicjach da się zauważyć, że część z nich - orzeczenie6, ocena7, reputacja8 - odwołuje się do pojęcia opinii, prowadząc do błędnego koła. Pozostałe - pogląd9, przekonanie10, mniemanie11 - odwołują się do pojęcia sądu (wszystkie definicje za SJP PWN).

Definicję sądu podałem przy okazji definicji prawdy, według encyklopedii PWN,

prawda jest logiczną cechą sądu przysługującą mu tylko wówczas, gdy w rzeczywistości jest właśnie, tak jak ów sąd głosi.

Sąd według tejże encyklopedii to -

znaczenie zdania lub wyrażenie mające strukturę zdania logicznego (oznajmującego).

Jeśli zestawić to z drugim argumentem Thurena, który przekonuje, że oddzielenie opinii od faktów jest potrzebne aby uniknąć przekonania, że opinie mogą podlegać ocenie ich prawdziwości, pojawia się pytanie: dlaczego opinie nie mogą podlegać ocenie ich prawdziwości skoro są sądami?

W konkluzji rozdziału o definicji prawdy stwierdziłem, że aby mówić o prawdzie przekazów medialnych muszą być spełnione pewne wymogi:

  1. Treść przekazu powinna być możliwa do zapisania w postaci zdania oznajmującego
  2. Prawdziwość zdania powinna być możliwa do ustalenia, poprzez stwierdzenie zgodności zdania z rzeczywistością.
  3. Zgodność zdania z rzeczywistością powinna być intersubiektywnie weryfikowalna tj. możliwa do weryfikacji przez wiele podmiotów.

Z definicji wynika, że opinia jest sądem więc warunek (1) jest spełniony. Skoro tak to jeżeli opinie mają nie podlegać ocenie ich prawdziwości, to musi oznaczać, że nie jest spełniony przynajmniej jeden z pozostałych warunków. Czyli nie możemy stwierdzić zgodności zdania z rzeczywistością (2) lub rzeczywistość, której zdanie dotyczy nie jest dostępna innym podmiotom (3).

  • 6. opinia w jakiejś sprawie, rozstrzygnięcie lub decyzja
  • 7. opinia o czymś lub o kimś dokonana w wyniku analizy
  • 8. opinia, jaką ktoś lub coś ma wśród ludzi
  • 9. sąd o czymś oparty na przeświadczeniu o prawdziwości lub fałszywości czegoś
  • 10. sąd, zdanie oparte na przeświadczeniu o prawdziwości, słuszności czegoś
  • 11. przekonanie, sąd o czymś, czasem mało uzasadnione lub nieprawdziwe

Konkluzja

Zasada oddzielenia informacji od komentarza mówi o konieczności oddzielenia faktów od opinii. Zarówno fakt jak i opinią są jednak informacją i mogą trafić do komentarza, który jest formą wypowiedzi. Pomijając ten pojęciowy galimatias, pod którym podpisali się sygnatariusze KEM, zasada oddzielenia faktów od opinii jest niekontrowersyjna. Należy jednak zadbać o to aby kryteria były ostre, precyzyjne i zrozumiałe.

Fakt w sensie (1) jest pewnym fragmentem rzeczywistości, który jest potencjalnie dostępny dla każdego, każdy ma możliwość poznać ten fakt w taki sam sposób. Fakt jest tym co sprawia, że sąd/konstatacja o danym fragmencie rzeczywistości jest prawdziwa. Opinia w najlepszym przypadku, tzn kiedy jest oparta na faktach, jest pewną narracją łącząca fakty w pewien obraz.

Możliwe są różne opinie oparte na tych samych faktach, możliwe jest, że różne fakty będą wspierały tą samą opinię. Jeżeli jednak pojawi się sprzeczność między opinią a niekontrowersyjnym faktem to z takiego starcia zwycięsko zawsze wyjdzie fakt. W tym sensie fakty są absolutne i nie podlegają dyskusji, natomiast co do opinii jest pewna dowolność ograniczona jedynie wymogiem niesprzeczności z dostępnymi faktami. I tak dochodzimy do dziennikarskiej zasady uczciwości.

Licencja Creative Commons

Tan artykuł (Prawda, informacje, fakty i opinie. Mętne zapisy Karty Etycznej Mediów, cz.4 – informacje, fakty i opinie) autorstwa PoliTycoon jest darmowy w sensie Open Source. Kopiowanie, rozpowszechnianie, przedruk i publikacja w jakiejkolwiek formie (również elektronicznej) do celów komercyjnych i prywatnych, bez zgody autora serwisu, dozwolone a nawet wskazane na licencji Creative Commons za wskazaniem autora: PoliTycoon i źródła: www.politycoon.pl.