PoliTycoon

Poza polityczną ortodoksją

W dymie i we mgle

Data: 
1998
Data dostępu: 
niedziela, Październik 22, 2017

Clippings

Wycinki

Skoro więc rozwoju teleinformatyki nie może zmienić żaden rząd, skoro bezbronny jest wobec niej nawet najpotężniejszy nawet kapitał – to musimy uznać, że rozwój ten kieruje się swoją wewnętrzną logika, wynikającą z nieuchronności kolejnych odkryć i ich technicznych, a potem społecznych konsekwencji.

Strona dokumentu: 2 | Strona PDF: 2

...z dużym poziomem prawdopodobieństwa można sformułować tezę, że najbardziej znaczącym przekształceniem, jakie się aktualnie daje zaobserwować, jest tworzenie się - dosłownie w tej chwili, na naszych oczach - tak zwanego społeczeństwa informacyjnego, nazywanego także społeczeństwem postindustrialnym.

Strona dokumentu: 4 | Strona PDF: 4

...w świecie tysięcy serwerów informacyjnych niepodobna zdefiniować skutecznego kryterium selekcyjnego, które pozwoliłoby w sposób skuteczny automatycznie eliminować dostęp dotreści wychowawczo szkodliwych - bez równoczesnego blokowania dostępu do szeregu informacji użytecznych.

Strona dokumentu: 11 | Strona PDF: 11

...Internet (a także telewizja, video, film itp.) dokonują zmasowanego ataku na zmysły osoby odbierającej informację, która pod wpływem tego ataku traci zdolność do świadomej i krytycznej percepcji, lecz przyswaja informacje często bez żadnej refleksji i często bez żadnej szansy na ich wiązanie w strukturę powiązanych i wzajemnie się warunkujących elementów systemu wiedzy. Rezultat jest taki, że w umyśle (oraz - co groźniejsze - w podświadomości) odbiorcy informacji gromadzi się ogromna liczba nie powiązanych i nie przeanalizowanych "surowych" informacji - wywołując zamęt w dziedzinie wiedzy i totalną dezintegrację w dziedzinie wartości.

Strona dokumentu: 15 | Strona PDF: 15

... klasyczny, od wieków przyjęty sposób produkcji profesjonalnych komunikatów (na przykład książek) zakładał wieloetapowy proces kontroli zawartych w nich wiadomości, poprzedzający (i warunkujący) udostępnienie informacji odbiorcy... gdy zatem docierał do użytkownika - mógł być traktowany jako wiarygodne źródło. Tymczasem obecnie dzięki rozwojowi ogólnie dostępnych środków komputerowej poligrafii jedna osoba może być autorem, redaktorem i wydawcą - co zdecydowanie nie służy wysokiemu poziomowi takich "samoobsługowych" wydawnictw. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że przy wysokim poziomie poligraficznym i przy bardzo skutecznej dystrybucji sieciowej takie "samoobsługowe" wydawnictwa amatorów (często merytorycznie niedouczonych, a czasami w dodatku dotkniętych psychiczną dewiacją) nie dają się w żaden sposób odróżnić od tych porządnych i wiarygodnych przekazów, wielokrotnie zweryfikowanych merytorycznie i dostarczających wiedzy najbardziej wartościowej i najbardziej godnej uwagi.

Strona dokumentu: 18 | Strona PDF: 18

...w odróżnieniu od wielu współcześnie zachodzących procesów gospodarczych, politycznych, społecznych, czy nawet związanych z postępem nauki i techniki, które w już momencie stawania się są w centrum powszechnej uwagi i wywołują liczne komentarze - rewolucja informacyjna pozostaje jak gdyby nie zauważona albo przyjmowana jest jako coś oczywistego i naturalnego.

Strona dokumentu: 19 | Strona PDF: 19